niedziela, 3 września 2017

Powrót niekoniecznie pożądany.


Jestem jedną z osób, która nie tyle nie popisała się szybkością i zorientowaniem, o tyle jako kolejna przeorze temat związany ze szkołą. Ten post o dziwo, nie będzie dotykał spraw związanych z efektywnym uczeniem się (no dobra, trochę), czy poprawą wyglądu zewnętrznego, a rozpatrzy dosyć spory problem dotyczący rzeszy młodych ludzi. Chodzi oczywiście o kwestie nowej szkoły, środowiska w jakie człowiek zostaje nagle wepchnięty, a także tego, jak powinien sobie z tym wszystkim poradzić by wiele nie stracić.


wtorek, 15 sierpnia 2017

Efekciarski efekt, bo mogę. Część druga.

Minęły ponad dwa miesiące od mojej pierwszej publikacji dotyczącej efektów psychologicznych, którym ulega znaczna większość populacji. W dzisiejszej notce przedstawię Wam kolejne zjawiska, które nietrudno spotkać na drodze.

sobota, 5 sierpnia 2017

Bo gej nie umie kochać.


Scrollowanie Facebooka coraz częściej przypomina przeprawę przez szalejące morze. Wśród zdjęć znajomych z wakacyjnych wojaży, powiadomień o nowych wydarzeniach można natknąć się na ciekawe artykuły anglojęzycznych blogerów - niestety rzadko tłumaczonych na język polski. W XXI wieku trudno obejść się bez telefonu, Internetu czy dostępu do różnych portali społecznościowych, ale nie należy zapominać także o stronach z wieściami kulturalnymi!
Twórcy coraz częściej starają się przedstawiać problemy współczesnego społeczeństwa, począwszy od depresji, anoreksji, problemów z rówieśnikami, skończywszy na przyglądaniu się środowiskom LGBT.
Beth David i Esteban Bravo wraz z Ringling College of Art & Design [ Uniwersytet w Sarasocie ] przygotowali krótki, bo trwający jedynie cztery minuty film, przypominający trailer wielkiego kinowego hitu. I mimo tego, że jego produkcja pochłonęła znacznie więcej funduszy niż przewidywano, film osiągnął wielki sukces w postaci ponad osiemnastu milionów wyświetleń na YouTubi'e ( na dzień 5.08.) i odzew ze strony różnych środowisk. Nie da się ukryć, że głównym celem krótkometrażówki było ukazanie miłości gejowskiej w pozytywnym, pięknym i wzruszającym ujęciu, przekonując wszystkich do jej "normalności". To jednak (jak można się domyśleć) wywołało przeróżne emocje.

 

sobota, 15 lipca 2017

Międzyświat | Utopia.



Zbudujmy razem Utopię.
Szczęśliwą krainę bez łajdactwa, niewdzięczności, bólu i oszczerstw. Fałszu jakiego nie brak na każdym kroku. Braku zainteresowania i szacunku.
Czemu Wy wszyscy to tworzycie? 

Ohyda.

~~
W ciemności wołam o śmierć.
Proszę o ból,
bez którego nie umiem żyć.
Sama po środku wystających z ziemi żelaznych kolców.
Proszę o cierpienie.
Wokół mnie zbierają się ludzie potrzebujący dobra.
Miłości.
Nie mam tego czego chcą.
Ja mam tylko ból.
Jednak grając wychodzę na środek.
Rozkładam ręce.
Ja - performer, pozwalam zabrać kawałki swojej duszy,
żeby zjedli je nie pozostawiając nawet okruszka.
By je wykorzystali, jak tylko można je wykorzystać.
Żeby potem odeszli, zostawiając zdychające odbicie człowieka
samemu sobie.
Nie umiem się bronić.
Nie chcę.
Chcę na to pozwolić.
Chcę, żeby zabrali moje szczęście, żeby odzyskać własne.
Chcę, żeby zabrali mój czas.
Chcę, żeby oni żyli dłużej.
A ja?
Ja chcę być kwiatem, pączkiem, lizakiem.
Chcę to szybko skończyć.
~~

"Wołanie bez powrotu" A. Piłat






niedziela, 9 lipca 2017

Kamyk.




Okres wakacyjny nie sprzyja pisarzom, którzy jakże chętni do pracy, ulegają urokom suchej i cichej nudy, zaszywają się w swoich zakątkach mieszkalnych lub domowych z kubkiem kawy w ręku i pustym notatnikiem przed sobą.
A czas płynie nieubłaganie. Niekiedy słychać tylko cichy ruch wskazówek zegara, pomruki śpiącego na ciepłym parapecie kota, cichy szelest trawy trącanej przez wiatr. I w tedy to właśnie człowieka nachodzą najdziwniejsze myśli. Niekiedy są one spontaniczne, atakują umysł nagle, nie szczędząc sobie reszty zdrowego rozsądku. Czasem jednak powstają na skutek kumulacji wszystkich przemyśleń zebranych do obecnej chwili; nagle coś, co było nieuchwytne i zbyt odległe, staje się bliskie aż nadto.


Beztroskie chwile napędzają ryzyko, twórca z zapałem szuka adrenaliny mogącej przełamać rutynę dnia codziennego. I już ubiera wymęczone buty, szybkim krokiem skacze po schodach jak uciekająca truś, po czym z triumfalną miną otwiera wrota. Ciepłe i duszne powietrze uderza go z silnym impetem. Wrota do piekieł. Ogląda się na lewo i prawo - nic. Tylko głucha nicość i ryk silników,  daleki śmiech turystów kroczących ku plaży. Stąpa powoli, ostrożnym chodem, jak gdyby bał się, że wpadnie w głęboką przepaść do innego wymiaru i przepadnie na wieki.

Podobny obraz 

Rozgląda się w każdą możliwą stronę, jednak słyszy tylko krzyki, niedalekie acz nieuchwytne, dobiegające z wnętrz innych mieszkań. Rodzina spod piątki nie może znieść dusznego żaru, kilka pięter wyżej pomarszczona babcia zagląda przez szczelnie zamknięte okno, jakby bała się wyjrzeć na zewnątrz. Kilka okien dalej młoda kobieta pali papierosa, rozmawiając zdecydowanie za głośno o nowotworze teściowej a dwa balkony niżej słychać wrzask dzieci młodego małżeństwa. 
W głowie pojawia się pomysł ucieczki, z resztą bardzo racjonalny. 



 Za budynkiem rozpościera się zielona przystań. To chyba najlepsze określenie na dziesięć hektarów wypełnionych beztrosko rosnącymi połaciami kwiatów, chwastów, zbóż i ziół, a także piasku. Lecz jest to także miejsce, którego historii nie zdołałby spisać jakikolwiek badacz, archeolog, historyk, poeta, nauczyciel czy mentor. Z pobliskiego okna spogląda mężczyzna, mieszkający w budynku solennie zniszczonym przez ostrzał rakietowy wystrzelony prawdopodobnie ze Strefy Gazy. Nie wiedział ile tam stał, ani po co. 
Skupił się więc na swoich bosych stopach kroczących powolnie wzdłuż pola. Wtem pod palcem poczuł chropowaty kamyk. Nie był to jednak odłamek skalny, jakiego z początku się spodziewał. Przesunął kończynę powoli, a jego oczom ukazała się drobna kość. 



Projekt : Aszkelon. 

Yume














poniedziałek, 26 czerwca 2017

Boimy się tego co inne.





Krzywe spojrzenia, ciche komentarze, nieuprzejme gesty, ucieczka. Nic nie jest w stanie dosadniej opisać zachowania Polaka, mającego do czynienia z kimś, bądź czymś co jest dla niego nowe, do tej pory niespotykane, nowoczesne, odmienne kulturowo czy religijnie. Idzie się załamać.

W Internecie roi się od sondaży, wykresów i opracowań, po zobaczeniu których na usta ciśnie się tylko rozczarowanie, żal a może i nawet rozpacz. Okazuje się bowiem, że Polska usytuowana jest w  czołówce państw, nie potrafiących poradzić sobie z wieloma kwestiami, uznawanymi za "wybryki XXI wieku". Gdzie leży problem braku tolerancji? Głęboko w mentalności? Religii? Polityce?
Znalezione obrazy dla zapytania intolerance photography

niedziela, 11 czerwca 2017

Efekciarski efekt, bo mogę.


Psychologia należy do nauk stale rozwijających się, poszerzanych o coraz to nowe pojęcia, wnioski, badania czy spostrzeżenia. Nie jest ona zarazem dziedziną nową, aczkolwiek niezłomną i trwałą. 

  Wniosek, który z łatwością można sformułować na podstawie tego zdania, brzmi: społeczeństwo niebywale się zmienia, o czym świadczą chociażby ogromne modyfikacje w mentalności, postrzeganiu świata przez np. ludzi, których lata młodości przypadły na okres PRL-u, czy nawet wcześniej. Postanowiłam zebrać kilka ciekawych efektów psychologicznych, z którymi na co dzień nie trudno o spotkanie. Uleganie im nie jest taką trudną sztuką, wręcz przeciwnie - każdy jest nimi sterowany.

wtorek, 30 maja 2017

Shavuot.

„Siedem tygodni naliczyć sobie od onego dnia, którego sierp we zboże zapuścisz. I będziesz obchodził święto Tegodniów Panu Bogu twemu, ofiarę dobrowolną ręki twojej, którą ofiarowujesz we­dług błogosławienia Pana Boga twego.” 

 (Ks. Powtórzonego Prawa 16:9-10)

To właśnie te słowa mają za zadanie zachęcać Żydów do świętowania Szawuotu. Pięknego,a zarazem barwnego święta, które mimo tego, że dotyczy jutrzejszego dnia, oficjalnie rozpoczyna się dzisiaj (według żydowskiego sposobu przeliczania długości dnia, 31-szy rozpoczyna się dzisiaj o zachodzie słońca).  Jest to również bardzo zabiegany dzień, ponieważ nawiązuje on swoimi obchodami do kilku wydarzeń z Biblii. 

niedziela, 7 maja 2017

Konwertowana konwersja.


Konwersją nazywa się właściwie każde przejście, a więc zmianę swojego dotychczasowego wyznania, spowodowane zmianą światopoglądu, nawróceniem się, bądź decyzją o zmianie trybu życia. W XXI wieku konwersja jest ogólnodostępnym zabiegiem, pojawiającym się właściwie w większości wyznań na świecie, jest niekiedy dopuszczalny w innych, skromniejszych i na ogół mniej dostępnych nurtach wyznaniowych. 

 

Bardzo łatwo mówi się o tym procesie w kontekście różnych nurtów wyznaniowych, z kolei bardzo trudno zamienić słowa w czyny. Szczególnie jeśli mówimy o judaizmie, religii, rządzącej się bardzo ortodoksyjnymi prawami, zasadami, nie ukrywając - religii niezwykłej. Cała magia ukryta w tym procesie polega na tym, że sukces odnoszą tylko ci, którzy są naprawdę tego pewni.

"- Judaizm nie jest religią, która szuka nowych członków - twierdzi naczelny rabin Krakowa Boaz Pash. - Konwersja to bardzo długi, nieraz trwający latami i skomplikowany proces. Trzeba się naprawdę bardzo starać, by zostać żydem. Ostatnio w Krakowie przeszły konwersję dwie osoby, choć zaczynało naukę szesnaście..."
 

środa, 3 maja 2017

To do wojska,siup!


Jak to w rodzinie różnie bywa, przy posiłku nie może się obejść bez żarliwej dyskusji. Wtedy to każdy zamienia się w eksperta od wszelkich dziedzin i wymachując energicznie widelcem rzuca resztkami jedzenia po linczowanych członkach stołu. Taką rozmowę można określić jako wyścig argumentów o uznanie i szacunek,a niekiedy - autorytet. I proszę mi nie mówić, że dyskusje to domena Polaków. Żebyście widzieli kłótnię Włochów, zmienilibyście prędko opinię.

Trwa wyścig o fotel prezydenta Francji. Moją uwagę z początku przykuły te słowa.

– Chciałbym, aby każdy młody Francuz miał okazję doświadczyć życia wojskowego. Zostanie wprowadzona narodowa krótkookresowa służba wojskowa, która będzie obowiązkowa i powszechna.

Wtedy to właśnie zrozumiałam, że ten wieczór nie będzie spokojny. Praktycznie od razu wokół talerzy utworzył się stół obrad z dwoma ugrupowaniami. Nie powinno nikogo zdziwić, że stanęłam po stronie przeciwników pomysłu Macrona. W mojej rodzinie niestety jako jedyna.


poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jak nie zdasz,nie masz życia - egzaminy gimnazjalne.

Egzaminy gimnazjalne za nami. A właściwie za tysiącami młodych ludzi, spośród których wielu na myśl o tym wpadała w melancholijny trans połączany z pocącymi się dłońmi, zawrotami głowy czy stresem, godzącym prosto w serce i umysł. 
Całe szczęście mam to za sobą i mogę jedynie z bólem patrzeć na te rzesze maltretujących się gimnazjalistów, dla których egzamin jest swoistą przepustką do dobrej i gwarantowanej przyszłości. Co za gówno!


niedziela, 9 kwietnia 2017

Natura i Judaizm


Każda religia niesie ze sobą pewne sprzeczności, nieścisłości, nie do końca rozumiane reguły i prawa. W judaizmie kwestią o dosyć hipokryzyjnym określeniu jest natura. Nie jest ona bowiem odpowiednio określona i wytłumaczona, tym bardziej - wielu nie zdaje sobie sprawę jaki stosunek między człowiekiem a resztą przyrody został zapisany w Torze.


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia