sobota, 18 marca 2017

Dobre słowo.


- Wiesz co.Boję się starości. Z jednej strony to nieuniknione,ale z drugiej - boję się o wiele kwestii. Że nie zdążę czegoś zrobić, że nie dotrzymam obietnic.

- Ostatnio poruszałem kwestię starości i upływającego czasu. I tego, dlaczego ludzie tak bardzo pragną zachować młodość jak najdłużej.

Też chciałbyś być młodszy o te kilka lat?

Może nie aż tak.,ale z chęcią wróciłbym do czasu gdy miałem 20 lat. Lecz z rozumem w obecnej formie.

-  Kurde, ile by można było poprawić, co nie? Ile błędów... 

Może nie popełnił bym tych błędów co wtedy,ale jest jeden haczyk.

-  Hm?

Próbując naprawić stare błędy, mógłbym przypadkiem popełnić inne. Czasami gorsze, które mogły by wpłynąć w jeszcze gorszy sposób na moją ( i być może nie tylko moją) przyszłość.

-  Np. dodanie dżemu do masła na kanapkę albo popicie ogórków wódką.

*śmiech*

 -  Z pewnością w inny sposób poprowadziłbym moje życie uczuciowe,ale tu pojawia się kolejny problem. Czy gdybym nie doznał części z tych negatywnych uczuć, to czy byłbym teraz tym kim jestem?... Czy może mój charakter byłby zgoła inny i nie znał bym tych ludzi co teraz..Być może przez to, nie znał bym takich ludzi jak ty?...

-   Niczego nie żałuj. Ludzie tacy jak ja nie są potrzebni.

-   Jeśli bym nie znał to bym nie żałował, ale jeżeli byłbym świadom utraty?..Dzięki takim osobowościom jak ty i wielu innych moich znajomych, z którymi utrzymuje kontakt (nie zawsze taki jak z tobą) każdy dzień nabiera innej barwy.Nie doskwiera człowiekowi dzięki temu rutyna. 
A przynajmniej nie w tak dużym stopniu.


 Książka się szykuje.




Yume/Kira
 

poniedziałek, 13 marca 2017

Dotyk - nieoderwalna część świata.

By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie.
By zachować zdrowie, trzeba nam ośmiu uścisków dziennie.
By się rozwijać trzeba nam dwunastu uścisków dziennie.
~Virginia Satir

Dotyk - niezmazywalny, dydaktyczny, sprzyjający rozwojowi zmysł człowieka, pozwalający już od pierwszych tygodni życia poznawać otaczający świat, zarówno ten ożywiony, jak i martwy. Jest to jeden z najbardziej trwałych zmysłów, którego zniszczyć z jednej strony łatwo, ale z drugiej - bardzo trudno. 

sobota, 4 marca 2017

For the second - books.

Kolejny tydzień oznacza kolejną niespodziewaną recenzję książkową. Niecały tydzień temu z pasją opowiadałam o intrygującej książce Spencera Johnson'a, dzisiejszy dzień mija pod hasłem tworu filozoficznego.

FILOZOFICZNA

Warsztat Stephena Kinga przez wielu uznawany jest za bardzo prosty. Rzeczywiście mol książkowy stwierdzi po pewnym czasie, że nie wyróżnia się w jakiś szczególny sposób, ale ma w sobie to COŚ. Tym CZYMŚ  w moim odczuciu jest "łatwe zachęcenie piórem do przemyśleń wszelkiego rodzaju". Tak, to chyba najlepsze określenie. 
 
 

niedziela, 26 lutego 2017

For the first - books.

Książki. Książki. Książki.
Jakże nudny byłby świat bez nich. Taki pusty, szary i bez wyrazu. Bez uczuć, kochanych przez nas bohaterów, bez autentycznych tekstów o życiu każdej jednostki.
Dzisiejszego popołudnia wpadłam na dziki pomysł stworzenia serii, polegającej na tym, że każdego tygodnia przez marzec, będę dodawać krótką notkę o książce, która zapadła w mojej pamięci, wzruszyła bądź poruszyła mnie, zaciekawiła, zaintrygowała, rozbawiła...

INTRYGUJĄCA


sobota, 18 lutego 2017

Onanizm matematyczny.


Zmora każdego przeciętnego i nawet ponad przeciętnego ucznia gimnazjum, najcięższy koszmar licealisty i dramat studenta. Nie mówię tu bynajmniej o nauczycielach (którzy rzecz jasna bywają różni), ale o chyba największym świństwie i upadku polskiej myśli edukacyjnej - matematyce w polskiej szkole.



niedziela, 12 lutego 2017

Zbudujmy dom na wspomnieniach.

Nawiązując do dzieła Panic! At The Disco, dzisiejszego dnia głęboko pochylę się nad wspomnieniami. Spokojnie, to nie będzie kolejna plątanina, mówiąca o tym, jak ważną częścią życia przeciętnego człowieka są właśnie te wszystkie sytuacje, które zapadły nam głęboko w pamięć. Wręcz przeciwnie.



środa, 8 lutego 2017

Starzejący się ludzie....


Starzejący się ludzie są jak muzeum: nieważna jest fasada, ważna jest zawartość. 
 (Moreau)

Muzeum? Miejsce pełne krętych ścieżek, nieprzemierzonych, skrywających wiele tajemnic, zagadek, rozwiązań problemów, historii, przeszłości. To miejsce sprzyjające przemyśleniom, rozważaniom. To tu tętni życie każdego artysty. 
Wytarta przez tysiące butów podłoga, skrzypiąca pod każdym naciskiem, czysta jak łza ściana. Czy na pewno czysta? Ubrana przez Wyspiańskiego, Axentowicza, Gierymskiego, Canaletta, Matejkę, Podkowińskiego, Malczewskiego czy Wyczółkowskiego. Feria barw, piór uformowanych z pociągnięć pędzli, tkanin ze szczerego złota, dodatków pełnych cieni, widzących i wiedzących wiele. Może za wiele...


wtorek, 31 stycznia 2017

Romans z Artystą

Wielkiemu Artyście

Ukazywał aluzyjne treści,
studium jego kunsztownych form wabiło oko.
Aluzje jakich mało!

Słońce pieściło go nieprzebłagalnym ciepłem,
w tym ta wyjątkowość zachwytu arcydziełem
Mojego Wielkiego Artysty.

Niepokojącą delikatnością naciskał pędzel,
używał tylko lazurowych barw.
Południem pokazywał żywot larw,
Wieczorami wzniecał na szczyty mą wyobraźnię - ten bajzel.

Nocy sypialiśmy nieobecnie wśród ciemnych pieśni 
o niczym.
Tylko przed Nim ukazywała się moja niecodzienność,
miłość.
Czułam ciepło farb, gdy zręcznie zdobił moje ciało,
pamiętam, ciągle mu było mało.

Lęk przed Jego światem,
w którym nigdy nie zamieszkam.
Wizja śmierci,
w której nie biorę udziału.
Miłość,
której nie mogę przeżyć. 
 
Wymówiłam obce imię,
odszedł.
A teraz?
Kto pokaże ci fuzję błękitu na zachodzącym słońca tle?


 Jego Uczennica



 

niedziela, 29 stycznia 2017

Wiara = życie?

Podstawowym problemem a właściwie pytaniem, zajmującym głowy socjologów religii jest wpływ wiary na społeczeństwo. Jest to zarazem jedno z tych niewielu zagadnień, którym człowiek zajmuje się od miesięcy, lat, dekad, wieków.


niedziela, 22 stycznia 2017

Kręte aleje.

Przechodziła posuwistym krokiem, przez kolejne alejki, spoglądając z wyraźnym zaciekawieniem na postmodernistyczne prace, wiszące bazwładnie na starej, odrapanej ścianie.

Od początku istnienia człowiek otaczał się nieprawdopodobnie interesującymi przedmiotami - i nie tylko z potrzeby użytku ich w codziennym życiu, ale w dużej mierze dla cieszenia oczu.
Zawód artysty postrzegam jako nieupadły, wiecznie żywy, dostępny dla każdego bez ograniczeń i cenzury.


niedziela, 15 stycznia 2017

Stej Pozitiv.

pozytywny - oceniany jako dobry lub korzystny
(PWN)

Śmiech jest jak lek na wszelkie dolegliwości, jak dla życia studnia na pustyni, jest tym, czym tlen dla płuc człowieka. 
Człowiek pozytywnie nastawiony do wszystkiego co go otacza, jest lepiej postrzegany przez środowisko. Wniosek więc z tego jest bardzo prosty - trzeba się śmiać, śmiać, śmiać. 

Depresja jednak nie wyklucza śmiania się. Wręcz przeciwnie - taka psychodelia współgra idealnie z donośnymi rechotami. Niestety ludzie coraz częściej unikają podnoszenia kącików ust, szczególnie gdy znajdują się w tłumach (komunikacji miejskiej,szkole,centrum..). Czy to oznacza, że wstydzimy się tego? 

środa, 11 stycznia 2017

Febris | Catarrhalis | Epidemica

Zostanie tylko gorycz tak pełna,
tak przybita, 
do końca nieodkryta.

Nie dotknę już tych ust, co kąsały moje zmysły,
nie zobaczę ócz, które błysły niczym księżyc pełny czci.
Nie poczuję ciepłych dłoni choćbyś mi bronił. 

Nie utonę niezdarnie w ramionach,
nie ujrzę skrzywienia na ustach,
nie usłyszę twego śmiechu,
ani dmuchu
z twojej duszy. 

Nie będzie krzyków ponad śmiech,
nie będzie przysiąg na życie i śmierć.
Czarna, perlista, gęsta krew zalewa moje ślepia

Czujesz tę nicość między żebrami,
Tę głuchą pustkę?..



Yume

niedziela, 8 stycznia 2017

Postanowienia.

Po miesiącu przerwy, postanawiam wrócić do pisania.
Ten czas musiałam poświęcić na kilka osobistych rozważań, potrzebowałam chwili wytchnienia i zapomnienia. Dziękuję wszystkim czytelnikom za pamięć, dużą ilość pytań dotyczących mojej decyzji, po prostu - za zainteresowanie.


Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia