niedziela, 9 kwietnia 2017

Natura i Judaizm


Każda religia niesie ze sobą pewne sprzeczności, nieścisłości, nie do końca rozumiane reguły i prawa. W judaizmie kwestią o dosyć hipokryzyjnym określeniu jest natura. Nie jest ona bowiem odpowiednio określona i wytłumaczona, tym bardziej - wielu nie zdaje sobie sprawę jaki stosunek między człowiekiem a resztą przyrody został zapisany w Torze.




Zacznijmy jednak od kultur znacznie wcześniejszych niż judaizm i ich podejściu do natury. W każdej z nich można znaleźć zapiski o różnych formach czczenia, podejścia i reguł przyrody. Odnosząc się do pradawnych wierzeń, właściwie powinnam pisać "natura" przez wielką literę. Natura była bóstwem, wszystkim co otacza każdą żywą istotę, wymagano szanowania słońca, księżyca, gwiazd, planet, wód, ziemi, gór, drzew, choćby i wątłych roślinek.
Jednakże to judaizm wprowadził pewne zmiany w postrzeganiu wszelkich zjawisk. W Pierwszej Księdze (Bereszit) mamy wspomniane, że wszelka natura jaka otacza człowieka ( a więc i kosmos, i świat zwierząt, roślin, wszelkie przemiany fizyczne) są wytworem Boga, ale nigdy nie będą Bogiem. Patrząc choćby na Egipcjan, którzy animalizmem żyli każdego dnia i nocy - musiał być to ogromny przełom.

Na czym konkretnie polega rewolucyjność? Otóż na tym, że człowiek został stworzony na wzór Boga, co powoduje, że jest on wyjątkowy, pojawia się wręcz stwierdzenie, że jego zadaniem jest bycie partnerem Boga w doskonaleniu świata (Tikkun Olam). Dzięki odpowiednio wykształconemu rozumowi, człowiek od pewnego momentu zaczął rozróżniać Dobro od Zła (Drzewo Poznania Dobra i Zła) i to właśnie on odważył się doświadczyć na swojej własnej skórze, czym Zło naprawdę jest (mimo tego, że było to kierowane Złem).

Zwierzęta pozostały daleko od tejże (etycznej) przestrzeni, nie posiadły umiejętności rozróżniania, tak jak człowiek. W związku z tym można stwierdzić, że zwierzęta ani nie popełniają zła, ale też nie czynią do końca dobra. Wszelkie zachowania są kierowane potrzebami biologicznymi, instynktem, reasumując - nigdy nie będą tak doskonałe jak twór ludzki.

No ale, ale...tu się pojawi pewna hipokryzja.


Żydzi bowiem kładą ogromny nacisk na etyczne traktowanie zwierząt, wręcz powiedzielibyśmy, że judaizm ma obsesję na punkcie humanitarnego obchodzenia się ze zwierzętami. Zgoda na jedzenie mięsa jest swoistym kompromisem, ideałem jest wegetarianizm. Pamiętajmy jednak, że to człowiek w hierarchii zajmuje wyższe stanowisko, od niego więc zależy jaką drogę wybierze.

Powód tejże rewolucji jest bardzo klarowny. Człowiek, mówi Tora, powinien się kierować zasadami etyki, które przeciwstawiają się bezwzględności Natury (należy zatem wykluczyć w całości "prawo dżungli" wśród społeczeństw) i jego własnym naturalnym, zwierzęcym instynktom. Jaki ostateczny wniosek wynika z całości?

Człowiek ma naśladować i czcić etycznego Boga, a nie jakikolwiek aspekt Natury, w który silniejszy i bardziej bezwzględny zawsze wygrywa.



Dla  zainteresowanych, odsyłam do pdf'owej wersji Bereszitu ( http://pardes.pl/pdf/bereszit.pdf )

Yume

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia